Strony

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynki

Ostatnio ogarnęła mnie niemoc twórcza. Co coś zacznę dłubać na szydełku - pruję, bo jakoś nie mam przekonania. Komin dokończyłam - ale też nie jestem zadowolona. Z drugiej strony na myśl o pruciu moheru robi mi się słabo...


Moje dziecko nr 2 miało za zadanie przynieść do przedszkola zrobione przez rodziców serce.
Powstała oczywiście wersja szydełkowa:



Serce nie zostało nawet wyprasowane, co w sumie nie ma większego znaczenia, gdy widziałam jak rękach dziecięcia zostało zwinięte w trabkę :))


A przy okazji ostatnim rzutem na taśmę załapię się na zabawę blogową u Truscaveczki


5 komentarzy:

  1. Serce na dłoni... piękne.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam
    przepiękne prace :)
    jestem oczarowana

    pozdrawiam ciepło
    Marta

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...