Strony

środa, 8 lutego 2012

Moje pierwsze skarpety

Całe trzy :) Nie, nie trzy pary - trzy sztuki :)))
Zrobiłam jedną dorosłą, na siebie - niestety idealna nie jest - coś pokiełbasiłam w dodawaniu oczek i ciut ciasno się ją wkłada. Postanowiłam potrenować więc na czymś mniejszym - i tak powstały skarpetki dla Szymusia.







11 komentarzy:

  1. Jakie piękne !
    robione szydełkiem ? co to za wełna ?
    ps. O rany ! Szymonek już jest taki duży ... Mój Szymon w tym roku kończy 18-lat... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak - skarpety robione szydełkiem.
    skarpeta moja robiona jest z wełny kupionej sto lat temu w Lidlu. Skarpety dla Szymusia (własnie wysypuje mi chrupki)to Zitron trekking Color 482, 75% wełna, 25% poliamid.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój Szymon kończy 18 lat?? O rany - ale czas leci

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne skarpetusie, nie robiłam jeszcze szydełkiem, choć mam w planach)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne ,będzie mu cieplutko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna gazetka wyszła teraz o skarpetkach na szydełku :) kupiłam ją sobie i też się przymierzam do skarpetek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nimfa - wiem - mam ją :) Mam też numer sprzed roku - ale z całej gazetki najbardziej przydatny jest taki ogólny opis jak robić skarpetki plus rozrysowana tabelka z rozmiarami

    OdpowiedzUsuń
  8. super skarpetki;) wyszły extra, patrze i zazdroszczę bo ja jeszcze nie dorosłam do tej sztuki ale kto wie? napatrzę się to moze jakoś to będzie owocować ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie mi się podoba ta jedna sztuka. Ciekawie wykonana. Od skarpet się zaczyna, a potem powstają coraz większe rzeczy :)
    Widzę, że stare zajęcie wraca do łask i młode kobiety zabierają się za coś, co robiły tylko babcie :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...